czwartek, 12 października 2017

Na czym polega praca architekta wnętrz?










Zawsze wydawało mi się, że na studiach, prócz  przedmiotów kierunkowych powinniśmy mieć zajęcia z psychologii.

PS  Małżeństwo przetrwało ( i nie było w tym moich większych zasług, prócz wspomnianej kuchni).

sobota, 7 października 2017

Korek i Potworek




Kolejna porcja przygód Korka i Potworka na Bajkogrodzie.
Plus moja ilustracja.
Pierwszą część prezentowałam Wam już w " Zaproszeniu do Bajkogrodu"
Zapraszam do czytania i oglądania!.



piątek, 29 września 2017

Nauka czytania - sylabowa układanka do pobrania







W to piękne piątkowe południe mam dla Was kolejną porcję sylabowej układanki do nauki czytania.
O tej niezawodnej metodzie pisałam Wam już kilkakrotnie.
Na przykład w poście " Niezawodna metoda nauki czytania - materiały do pobrania" i
"Jak szybko nauczyć dziecko czytania"

Tam znajdziecie również instrukcję jak układankę wyciąć i jak ją wykorzystywać.
Zachęcam do twórczego rozbudowania zabaw z tymi materiałami - mam informację od mam korzystających z układanki, że można ją naprawdę wykorzystać na wiele sposobów. Jednym słowem - miłej zabawy Wam życzę! ( Ale jak pogoda będzie się utrzymywać, to zostawcie układankę - nauka nie zając - i idźcie sobie na słońce!
Układankę pobierzecie TU
i TU

poniedziałek, 25 września 2017

Projekt salonu w zieleni



W piątkowym poście "Projekt salonu - znajdź różnice" pokazywałam Wam projekt salonu (w kilku wersjach) z białymi ścianami, a dziś dla odmiany w bardzo "gorącym" choć tak naprawdę zimnawym kolorku zielonym.





Który z wariantów wybieracie?
Green czy White?
Miłego poniedziałku!


piątek, 22 września 2017

Projekt salonu - znajdź różnice






Mam dziś dla Was projekt salonu, a właściwie jego fragmentu  w nieco odmiennej niż zazwyczaj, bo komiksowej formie.

Nie naszła mnie wcale żadna rysunkowa fanaberia - tylko zostałam pozbawiona dotychczasowego narzędzia pracy w sposób dość dla mnie zaskakujący.

Producent oprogramowania ( V-ray dla Rhinoceros), które lata temu zakupiłam za grube dulary mając nadzieję, że wystarczy mi do końca mojego życia i moich dzieci (wiadomo, ze pójdą w ślady mamuśki ;))oznajmił mi właśnie, że żywotność oprogramowania się skończyła ( znaczy że program żył krócej ode mnie a na oko nic mu nie dolegało- "zdrowo żył i zdrowy umarł").
A ja mam sobie kupić ewaluację ( w jakimś tam krótkim terminie), albo  na nowo licencję, albo spadać na drzewo.
Wciąż zastanawiam się, którą z opcji wybrać i czy aby nie istnieje jakaś alternatywa, a póki co trzeba coś robić.
Jak oceniacie taką photoshopową wyklejankę?
Daje radę?


wtorek, 19 września 2017

Klikbajtowe tytuły - deszcz




O! Znów udał mi się mega klikbajtowy tytuł he.
Chyba jestem mało reformowalna.
To wczorajszy komiksowy post.
Bo wczoraj tak było, ale narysowałam i zapomniałam opublikować.
Co koreluje z moimi klikbajtowymi tytułami.Haha.
Chyba udało nam się ten deszcz zaczarować, bo dziś w Gdańsku od rana było słonecznie!

czwartek, 14 września 2017

Podsumowanie sierpnia






Pewno Was nie zaskoczy pierwszy punkt mojego sierpniowego podsumowania(które jednocześnie jest też podsumowaniem lata :)), bo podobnie zaczynało się podsumowanie Lipca  i Czerwca  : )


Czyli zapasy.


Nie wiem czy jeszcze raz powtórzę taki wyczyn.
Zapowiadam moim dziewczynom, że za rok pracujemy wszystkie razem, albo kupujemy zimą ogóry z Biedry. :)

Teraz w dodatku muszę siedzieć jak na tym obrazku i pilnować zapasów, bo nieustannie znikają ;)
A miały przecie być na jałową zimę, a nie bogatą, złotą jesień!

Drugi najważniejszy sierpniowy punkt programu to :

Morze.


W tym roku pogoda nie była dla nas zbyt łaskawa, ale mieszkanie nad zatoka ma ten plus, że można wykorzystać każde 5 minut dobrej pogody.
To nasze pierwsze wakacje w Polsce po powrocie z emigracji i cieszyliśmy się nimi i na nie bardzo.
Do tego stopnia, że dziewczynom nawet nie marzyły się większe eskapady.
Głównie udawaliśmy turystów w Gdańsku i okolicach :)
Bo gdzie jeszcze traficie takie piękne widoki.
Uwaga dziś będzie "pocztówkowo" :).






środa, 6 września 2017

Zaproszenie do Bajkogrodu



Znacie miejsce pełne przeróżnych opowieści dla dzieci o baśniowej nazwie  Bajkogród?

Jeżeli nie to Was gorąco zapraszam, tym bardziej że ostatnio narysowałam ilustrację do kolejnej opowieści publikowanej na blogu. :)

Przedstawiam Wam rodzinę Potworka :

wtorek, 5 września 2017

Twoja wymarzona sypialnia




Projekt sypialni. Design Your Home with me


Rok szkolny świeżo napoczęty.
W domu wreszcie zapanowała cisza i spokój. :)
Prócz pyrkających w garze (ostatnich!) ogórów i ćwierkania ptaka ( nowy członek rodziny!) nie słychać nic.
:)
I kto najbardziej się cieszy z rozpoczęcia roku szkolonego?

Dziś chętnie zaszyłabym się w którejś z prezentowanych tutaj sypialni.
Najchętniej w tej pierwszej, na samej górze,
wraz z moją obecną bardzo niepokojącą lekturą:
Houellebecq " Uległość".

Tak, jak widać jestem masochistką, jak już leżec w wyrze to przynajmniej trzeba się trochę postresować lekturą ;).

Niestety, obowiązki wzywają, więc i lektura i sypialnia pozostaną w sferze marzeń.
Przynajmniej dziś.


A Wy? Która sypialnię wybieracie na dziś ?

2. zieloną ?




poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Niezawodna metoda nauki czytania - materiały do pobrania








W poniedziałkowy poranek mam dla Was  kolejną porcją obrazkowej układanki do nauki czytania metodą sylabową.

Jak już kiedyś wspominałam u nas sprawdza się po raz kolejny.
Moje pierwsze dziecko zaczęło sprawnie czytać gdy miało 5,5 lat.
Oczywiście samo chciało i męczyło nas byśmy pomogli w nauce.
Pamiętajcie nic na siłę. :)
To nie wyścigi.

Drugie zaczęło interesować się literkami w wieku około 4,5/5 lat, ale widzę, że cały proces nauki czytania będzie trwał nieco dłużej niż poprzednio.
Po prostu taką ma dynamikę rozwoju i tyle.
Metodę sylabową z obrazkami bardzo lubi i chętnie się  nią bawi.

TU znajdziecie instrukcję jak wyciąć i używać układankę.
Podział sylab został sprawdzony przez logopedę i filologa z bloga Bajkogród - Kamilę Posobkiewicz :).
Przy okazji porada od specjalisty :) by wpisać pod sylabami pełen wyraz. Wtedy dopiero ćwiczenie będzie pełne.
Ja już pozostawiam jak jest.
Spróbuję ewentualnie następnym razem wcielić zalecenie w życie .
Miłego tygodnia!

Pliki do pobrania TU i TU

piątek, 25 sierpnia 2017

Styl Vintage







Robiąc porządki w komputerze  natrafiłam na stary projekt  z chyba 2009 roku, no dobra  może dość nieporadny ( ach! ten róż, dziś się bym chyba nie odważyła). Zaskoczył mnie styl w jakim ten projekt został wykonany, określiłabym go " wczesny vintage" :).

Przypominam, że 2009 rok to czas gdy królował minimalizm wśród projektantów i we wszelkich magazynach wnętrzarskich.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Jaki wpływ na dziecko ma smartfon, czyli jak stworzyć Smartfonoluda









Znacie dzieci-smartfony?




Mają  zazwyczaj od 7 do 14 lat (bo potem to nie dzieci ino młodzież) i z reguły całkiem dobrze prosperujących (finansowo!) rodziców.



No i smartfona.




Najlepiej ...( wpisz sobie upragniony model :)) albo lepszego.
Ewentualnie telefon.
Ze stałym dostępem do internetu, rzecz jasna.

I konto na fejsie.
("Mama trochę marudziła, ale w końcu mi założyła").



Wiedzą wszystko.




A jak nie wiedzą to zaraz sprawdzą w necie, na wiki i Ci powiedzą.

Ze swoim misiem przytulanką-smartfusiem nie rozstają się nigdy.
Śpią z nim (bo zawsze jakaś zabłąkana koleżanka-sowa może coś napisać albo przesłać na mesendżera zdjęcie swojej pidżamki w misie-pysie),
jedzą z nim, idą z nim do toalety, sklepu, na plażę, na plac zabaw (ewentualnie, ale bez aplauzu) i w każde inne miejsce na ziemskim globie.

Smartfuś to ich najlepszy przyjaciel, anioł stróż i pocieszyciel.
Z nim czują się bezpiecznie.
Z nim czują się ważne.
Z nim najlepsza zabawa, muza, film, zdjęcia i gry.
Z nim rozwiążą każdy problem.


Ich największe przerażenie budzi brak zasięgu i wyładowująca się bateria.
Muszą być nieustannie w sieci, co parę minut sprawdzają czy ktoś do nich nie napisał, nie umieścił nowego zdjęcia itp.

Mają  "pierdyliard"  zdjęć i same już nie wiedzą kiedy  i w jakich okolicznościach zostały te zdjęcia wykonane.



Kim będą w przyszłości dzieci -smartfony?




Będą idealnym konsumentem.
Będą dzielnym pożyczkobiorcą. (No trzeba będzie mieć kaskę na nowe modele gadżetów elektronicznych i inne "niezbędne" do życia rzeczy ).
Raczej nie zostaną molami książkowymi.
Część z nich będzie miała problem ze zbudowaniem trwałej więzi z innym smartfono-ludem.
Część będzie ochoczo wpadała w inne cywilizacyjne pułapki typu:
zakupoholizm, alkoholizm, uzależnienie od gier, od informacji, od leków, od środków pobudzających, od jedzenia, od nie-jedzenia itd itp.

Jakie mogą mieć inne problemy zdrowotne, psychiczne czy społeczne trudno w tym momencie przewidzieć.

To są naprawdę fajne, często bystre i ciekawe świata dzieciaki i byłyby takie nadal gdyby nie ich rodzice -  "kochający inaczej".
(Rodzice, którzy chcą by ich dziecko miało wszystko co najlepsze, a przynajmniej wszystko to co mają inne dzieciaki).

PS
Dla kontrastu z tytułowym rysunkiem - stara ilustracja o tym jak dzieci spędzały czas w PRL-u (narysowana do posta PIESKIE ŻYCIE NASZYCH DZIECI :))




czwartek, 17 sierpnia 2017

Before and after - projekt salonu z aneksem kuchennym



See Bloggers natchnęło mnie do zrobienia porządków na moim blogu o czym Wam pisałam już w poście "Podsumowanie lipca".
W połowie tygodnia chciałabym umieszczać posty związane z designem ( tak, tak, nazwa bloga jednak do czegoś zobowiązuje ;)).
Nie wiem czy wytrwam, bo na początku blogowania narzuciłam sobie takie tempo i poległam .. :)
Dziś coś co lubicie chyba najbardziej czyli :


Before/After



Projekt  niskobudżetowy, kuchnia z Ikei była już wybrana trzeba było się do zastanej sytuacji dostosować :).











poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Czy każdy Blogger to socjopata ?







Czy blogger to ekstrawertyk czy introwertyk?




Pisanie o sobie, pokazywanie swoich (często bardzo intymnych)zdjęć, zdjęć swoich bliskich (dzieci!), dzielenie się opiniami, przemyśleniami, wspomnieniami, marzeniami kojarzy nam się  jednoznacznie z ekshibicjonizmem.



Czy ekshibicjonista może być zatem introwertykiem?




Jacy to my jesteśmy kontaktowi, towarzyscy, otwarci, chętnie zabieramy głos w dyskusjach na każdy temat,
chętnie pozujemy do zdjęć i dzielimy się intymnymi szczegółami z ciąży, porodu, małżeńskich problemów, problemów w pracy, imprez i wypadów (np. bloggerskich ;)),

ale tylko wtedy gdy siedzimy/stoimy przed hipnotyzującym niebieskim ekranikiem, wtedy gdy mamy czas, ochotę no i zawsze możemy wytłumaczyć brak interakcji katastrofą w domu, brakiem zasięgu, burzą czy innymi mniej lub bardziej prawdopodobnymi kataklizmami ( jedno dziecię zaczęło nagle rzygać dalej niż widziało, drugie poślizgnęło się na tym i stłukło boleśnie kość ogonową, a mąż widząc to wszystko wpadł w histerię - musiałam biec wszystkich ratować i uspokajać dlatego nie oddzwoniłam do Ciebie/nie odpowiedziałam na Twoje pytanie na fejsie..)

W jakimś sensie jest to zrozumiałe, ktoś kto spędza sporo czasu online MUSI mieć problemy z nie tylko nawiązywaniem, ale przede wszystkim z utrzymywaniem towarzyskich relacji w realu, bo zwyczajnie nie ma na nie czasu, jeżeli jeszcze przy tym pracuje, ma rodzinę to musiałby się  wykazać sporym samozaparciem i niespożytą energią by jeszcze prowadzić równie intensywne co w internetach życie towarzyskie.

Czy to też nie jest tak, ze Ci którym na co dzień braknie tego czasu ( z powodów wyżej wymienionych) traktują swój blog i kontakty internetowe jako substytut życia towarzyskiego ?


Jestem przekonana, zbadałam to empirycznie na sobie i zaobserwowałam na ostatnim See Bloggers, że:


  • każdy blogger potrzebuje ciszy i spokoju do zebrania myśli,
  • większość z nas uważa swoje towarzystwo za najbardziej inspirujące :)
  • nie lubimy tłumów, preferujemy mniejsze grono ( najlepiej stałe i sprawdzone ;))
  • siły i zapał twórczy odzyskujemy w błogiej samotni
  • i jest nam z tym wszystkim bardzo  dobrze :)


Jednym słowem


czy my wszyscy jesteśmy patolami?



Myślę, że tak..:)
Ale póki nie mordują, nie krzywdzą innych - lubię patoli.:)

I ostatnie pytanie na dzisiaj:


Czy jest dla nas nadzieja?



Tak.
Wystarczy spojrzeć na tych bloggerów co to im się zasięgi rozrosły, na tych co na imprezach bloggerskich stają się PRELEGENTAMI..
Nie traćcie nadziei - powyżej iluś-tam tysięcy Unikalnych każdy blogger zaczyna się socjalizować.:)

PS
Dawno nie czułam się tak dobrze jak podczas See Bloggers - wreszcie wśród swoich!
Miłego tygodnia patole! :)






środa, 9 sierpnia 2017

Podsumowanie lipca






Kolejne podsumowanie : czyli czym żyłam w lipcu.
Pierwsze co mi przychodzi do głowy, to


ogóry.



Cały miesiąc, z drobnymi przerwami na różne inne atrakcje kisiłam ogórki.
Cała nasza rodzina wybitnie kiszonkowa więc sporo zapasów trzeba zrobić.
Nie powiem, chyba mam do tego rękę, bo ogóry znikają zanim się porządnie ukiszą, więc praca to syzyfowa dość. ;)

czwartek, 27 lipca 2017

Rysunkowa refleksja po See Bloggers 2017







Czyli moje pierwsze spotkanie z

ludźmi-smartfonami. :)


Mega przeżycie.
Nie żebym narzekała, bardzo lubię kosmitów i sama pewno do nich należę.

Pierwszego dnia nikogo nie poznałam, bo po pierwsze zostawiłam tablet w domu ;) po drugie widząc co się wokół mnie dzieje, stwierdziłam, że przetestuję czy ktoś się do mnie odezwie pierwszy, a na zachętę uśmiechałam się na prawo i lewo.
I przegrałam.
Odezwała się do mnie Pani częstująca pokruszonymi ciastkami na wielkim tablecie. (drewnianym :)).
Naprawdę nie narzekam.
Było mi bardzo miło odpocząć od codziennego, towarzyskiego życia. :)
I skupiłam się na prelekcjach i panelach dyskusyjnych ( bo na żadne warsztaty nie udało mi się zapisać, wiem, wiem kariery to ja nie zrobię w tych internetach.)

Dla mnie największą inspiracją byli Emce Kwadrat .
Wstyd przyznać, ale nie znałam ich wcześniej.
I byli tak cudownie niemedialni :), choć ich filmy bardzo medialne!
No i kończące dwudniowe spotkanie - 3 kółka Tomka T. - skradły moje serce ;).
Dziękuję wszystkim!
Pani od pokruszonych ciasteczek również.

piątek, 21 lipca 2017

Idealny prezent dla dziecka






Od lat uczę moje dziewczyny mało przydatnych rzeczy;
Na przykład tego, że fajnie jest się dzielić (a nie samemu w kącie zeżreć czekoladkę),

fajnie jest się wzajemnie wspierać (np.jak mama zastosuje odpowiedzialność zbiorową  gdy nie sposób znaleźć winowajcę w ogólnym rozgardiaszu i okrzykach " to ona!"),

że jak się jest rodzinką ( zasada dotyczy każdej  innej społeczności czy przedszkolnej, czy szkolnej) to należy mieć na uwadze innych członków stada :),

że należy szanować wzajemnie swoją pracę i nie pluć pestek na podłogę, którą właśnie ktoś przed chwilą wymył,

że nie trzeba robić i zachowywać się jak większość, tylko tak jak nam podpowiada intuicja i rozum ( w wersji dla dzieci : głowa i serce),


i że najfajniejsze prezenty to wcale nie te, za które trzeba zapłacić połowę średniej polskiej pensji  tylko te które ktoś z dużym zaangażowaniem dla nas przygotował. 


sobota, 1 lipca 2017

Jak szybko nauczyć dziecko czytania - układanka do pobrania








Pisałam Wam jakiś czas temu o naszej niezawodnej metodzie nauki czytania za pomocą kolorowych obrazków i sylabizowanych słów - TU - znajdziecie szczegóły. 

Dziś spieszę do Was z częścią przygotowywanych przeze mnie słówek dwu-sylabowych do wydrukowania.
Bierzcie i korzystajcie :).

Wystarczy je wydrukować,wyciąć (zgodnie z czarną ramką, adekwatnym obrazkiem i opisem) następnie zgiąć (zgięcie np.pomiędzy obrazkiem z kotkiem, a napisem "ko-tek" :)) skleić i przeciąć wzdłuż niebieskiej przerywanej linii - otrzymując do każdego słówka/obrazka dwuczęściowy puzzel (z jednej strony będzie część wyrazu, a z drugiej część obrazka.)

My, z moją 5-latką, jesteśmy obecnie na etapie odkodowywania słów 3-sylabowych. :)
Bądźcie czujni.
Na pewno pojawię się z kolejnym kompletem obrazków, a w przygotowaniu cały duuuży zestaw od najprostszych 2-sylabowców po wyrazy 4 a nawet 5-sylabowe :)
Polecam tę metodę, u nas już raz się sprawdziła! :)

Układanka do pobrania TU
i TU.

czwartek, 22 czerwca 2017

Imprezy, imprezy..



 Zupełnie zapomniałam się pochwalić...







Dialog autentyczny.
Wiadomo, ja to tylko mogę jeździć stoły oglądać ;).

See Bloggers to moja pierwsza impreza blogerska, zupełnie nie wiem czego się spodziewać i nie znam żadnego blogera, który tam będzie:).

W ogóle znam mało blogerów.

Także ten tego... Poznacie mnie po tym, że nie będę nikogo znać hehe.
Postoję sobie, posłucham, popatrzę a potem Was wszystkich narysuję ! haha.

środa, 31 maja 2017

Podsumowanie maja




Ostatnio coraz częściej spotykam się na moich ulubionych blogach z cyklami-podsumowaniami i pomyślałam sobie, że dlaczego by nie wprowadzić takiego comiesięcznego rytuału u siebie (np każdego ostatniego dnia miesiąca) :).


Zaczynam dziś - 31 maja - z podsumowaniem mojego ulubionego miesiąca w roku:






Maj sam w sobie jest bardzo inspirujący; ta mnogość kwitnienia, kolorów, zapachów, zmian pogodowych (Szczególnie w tym roku - śnieg, a kilka dni później upały).

W związku z tym, że wiosna nam się nieco zapóźniła  maj mieliśmy wyjątkowo obfity w atrakcje przyrodnicze.
Na początku moje ulubione kwiatki - niezapominajki, potem upajający widok rzepakowych pól i obłędnie intensywny zapach kwitnącego bzu.






sobota, 27 maja 2017

5 idealnych zabaw na plaży




Ostatnio znów mniej mnie na blogu, a to dlatego, że jestem nie tylko
Matka Blogująca, ale też często Matka Pracująca,  Matka Ogarniająca Swoje Stadko, a przez ostatnie dwa tygodnie to jestem wreszcie



Matka Plażująca.




Tak, tak - sezon u nas w pełni i to dość nieoczekiwanie.
Na początku sypnęło śniegiem, a po trzech kolejnych dniach zaczął się lać z nieba żar :).

I tak z kozaczków i futer wskoczyliśmy w sandałki i letnie sukienki ;).
Po tak długiej i męczącej jesienio-zimie ( niemal bez wiosny!) postanowiliśmy korzystać ze słońca ile tylko się da.







Mieszkając w Gdańsku możemy w 15 minut ( samochodem :))  znaleźć się na najbliższej  plaży, ale my wolimy podjechać trochę dalej -  na naszą ulubioną Wyspę Sobieszewską, ewentualnie na Górki Zachodnie - równie piękne i pozbawione ( przynajmniej na razie) tłumów.

Podobno duża część gdańszczan nie korzysta z uroków mieszkania nad morzem, czego naprawdę zrozumieć nie mogę .
Wprawdzie dawno temu też kontestowałam morze - bo było za blisko i zbyt sztampowo, no i nudno :),ale to było 100 lat i parę chorób (przypuszczalnie w wyniku ciężkiego niedoboru wit D3) temu :)

Czy na plaży trzeba  leżeć i smażyć się w nieświeżym, własnym tłuszczyku jak serwowana w nadmorskich barach flądra?
Może i można, ale nie z moimi dziewczynami .
Z moimi dziewczynami to jest


ciężka,plażowa harówa :)


wtorek, 9 maja 2017

Minimalizm nie taki zły










Po ostatnim chorobowym i świątecznym maratonie ( roboczo przez nas nazwanym "chorobówką" zamiast majówki) z zasmarkaną i wiecznie wojującą ( wiem, wiem trenują przed wyjściem w " dżunglę ", ale weź to Matko i Ojcu przeżyj ;)) dzieciarnią w domu  - odszczekuję wszystko to, co napisałam na temat niechęci do minimalizmu (TU i TU).


A co.


Tylko krowa zdania nie zmienia.



Mam tak dość wszelkich walających się to tu i tam - trudnych do zidentyfikowania ( żyje to czy już zdechło?) pamiątek z plaży i lokalnych spacerów;
liści, drewienek, kijków, muszli, które raz po raz rozdeptuję ku wielkiej rozpaczy Najmłodszej( dość krótkotrwałej bo okazuje się, że ze sproszkowanej muszli można ugotować pyszny obiadek ),rysunków, obrazków, karteluszków, kikutów makiet z papieru, plasteliny, ciastoliny i tych wszystkich INNYCH drobiazgów NIE-DO-WYRZUCENIA.


sobota, 22 kwietnia 2017

wtorek, 4 kwietnia 2017

Poranna kawa - komiks





A jak jest u Was? Czy Wasze dzieciaki ujawniają podobne zdolności do wyczuwania zapachu kawy przez sen? A może mają inne talenty?

* Piątek to taki specjalny dzień w naszym przedszkolu w którym można przynosić własne zabawki. I w związku z tym każdy dzień zaczynamy pytaniem czy dziś jest piątek i kończymy - czy jutro będzie piątek. :)

czwartek, 16 marca 2017

Zielone akcenty we wnętrzach

Powracam do Was z tematem zieleni we wnętrzach.
Ostatnio miałam zaproponować pewnej Młodej Kobietce parę sposobów na odświeżenie i nadanie wyrazu jej młodzieżowemu pokoikowi.
Ustaliłyśmy, że motywem dominującym będzie zieleń.
A jakże! :)
Lubię wyzwania :).
Jak Wam się podoba?



projekt i wizualizacja Design Your Home with me

czwartek, 2 marca 2017

Trendy we wnętrzach na 2017




projekt i wizualizacja : Design Your Home with me


Ten temat powinien pojawić się na początku roku , ale w moim tegorocznym kalendarzu zabrakło miesiąca stycznia toteż trendami na rok 2017 zajmuję się dopiero dziś.

Ku mojej wielkiej uciesze nasze wnętrza mają stać się jeszcze bardziej zielone niż były w zeszłym roku !.

Tak, moi drodzy:


wracamy do lasu . :)



Homo-smartfonus tak się wyeksploatował, że jedynym remedium na jego skołatane nerwy i nadwyrężone od scrollowania paluszki będzie wymalowanie mieszkania na zielono i zakupienie kilku pokaźnych roślin w biedrze ( najlepiej kaktusów, fikusów, monster i innych).

A jak dodatkowo zakupi wężownice i palmy to już nawet z domu wyjść nie będzie musiał, bo roślinki te podobno produkują dla nas tlen.
Zamiast zaciągać się na zewnątrz smogiem, lepiej posiedzieć na zielonej sofie obok palemki, sącząc smoothie. :)

Powrót do natury i korzeni będzie się odbywał na wielu płaszczyznach.

Powoli

do lamusa przechodzi minimalizm 


poniedziałek, 27 lutego 2017

Planner 4



Dla tych, którzy chcą wraz ze mną dobrze zaplanować sobie weekend hehe tydzień - kolejny planner do pobrania :
Miłego tygodnia! :)
Instrukcję jak "obsługiwać " :) planner znajdziecie TU


czwartek, 23 lutego 2017

Baner na blog







Stara znajoma jeszcze z czasów LO ( czy Wam też się wydaje, że używanie określenia "stara znajoma" gdy się jest grubo po 30-ce :)brzmi trochę niestosownie?) poprosiła by pomóc jej zrobić

baner


na jej nowym, bajkowym blogu.
Nigdy nie zajmowałam się banerem na cudzym blogu :), więc podeszłam do tematu dość nieśmiało.
Sam napis, napisał się jeszcze podczas picia kawy ze starą ( ale bardzo jarą! :))znajomą.
Co do reszty miałam mnóstwo wątpliwości.

I mam je nadal.
Może pomożecie?

Który z banerów podoba się Wam najbardziej?
Słów krytyki w ogóle nie zniosę;).Tego typu komentarze usunę od razu. Wystarczy mi, że w domu jestem tą która najgorzej rysuje ;).


1.


Kontrastowy, graficzny z mocnym akcentem jak ten na górze?



2.


Czy może jednak , bardziej pastelowo i słodko? W końcu to portal dla dzieciaków.


niedziela, 19 lutego 2017

Planner zmieniający życie tydzień 3 :)

Ślę Wam kolejny tydzień mojego plannera, do którego instrukcję zamieściłam TU.
I mam nadzieję, że Wam lepiej całe planowanie wychodzi, bo u mnie jest jednak z tym kiepsko.
Zaległości może się i nadrabia , ale przyjemności jakoś nie. ;)
Miłego tygodnia!



czwartek, 16 lutego 2017

Cała prawda o blogerach



W psychologii znane jest zjawisko

 "przeniesienia".


Jak ono wygląda u blogujących ( np. u mnie ;))?.
Ano tak :









>


Teraz już wiecie dlaczego czasami moje wpisy nie chcą się skończyć :)
Tak. Wiem.
Mam "fazę" na rysowanie domowych komiksów.
Dzieci lubią i proszą :)

niedziela, 12 lutego 2017

Planner zmieniający życie :) - tydzień drugi

Jak tam?
Planujecie kolejny tydzień z moim plannerem o którym pisałam Wam tydzień temu TU :)

Przyznam, że u mnie łatwo nie jest .

W zeszłym tygodniu były chyba 4 dni z rzędu pod dyktando Dnia Zaległości, choć planowałam inaczej.
Łudzę się, że w tym tygodniu "odbiję" sobie i będę mieć 4 Dni Przyjemności haha.
Tylko nie - Dni Pozytywne!( bo nie ma dla mnie cięższej roboty ;))


Podrzucam Wam kolejny tydzień i sugestię jednej z czytelniczek bloga, by samemu podopisywać kolejne zadania ( zgodnie z własnymi potrzebami).

Miłego tygodnia!
A przynajmniej jego planowania ;).


poniedziałek, 6 lutego 2017

Planner, który naprawdę odmieni Twoje życie :)








Spieszę do Was z wielką nowiną.
Udało mi się opracować rewelacyjną metodę na osiągnięcie sukcesu na miarę Bila Gatesa, Stephena Hawkinga, Melanie i Donalda Trumpa w jednym. :)

Wiecie dlaczego tak mało z naszych rozpisanych skrupulatnie godzina po godzinie, dzień po dniu, miesiąc po miesiącu planów  zostaje zrealizowanych?


Po pierwsze dlatego, że konstruujemy je zbyt drobiazgowo i dalekosiężnie.
Tego typu programowanie nie leży w naturze człowieka.
Pomimo porównań  ludzkiego  mózgu do komputerów  nie jesteśmy jednak bezduszną maszynką do realizacji zadań.
Gdzie w naszych plannerach  miejsce na emocje? Nastroje, drobne niedyspozycje, kaprysy?



G d z i e   m i e j s c e   n a   p r z y j e m n o ś c i ?!



Gdybyśmy skupili się na planowaniu przyjemności, mielibyśmy mniej problemów z realizacją naszych planów.
Proste? Proste.
I genialne :)
(Sami widzicie - dopiero drugi tydzień korzystam z mojego ZMIENIAJĄCEGO  ŻYCIE plannera a już mi tak samoocena wzrosła. :))


Efektywnemu planowaniu sprzyja również


m e t o d a   m a ł y c h   k r o c z k ó w.


czwartek, 26 stycznia 2017

DIY - korona dla królewny i wspomnienie stycznia








Zacznę od wspomnień.




Styczeń w Gdańsku był piękny, naprawdę.
Taki za jakim tęskniliśmy całe 3 emigracyjne lata.:)
Szkoda tylko, że mogliśmy patrzeć na tę magię tylko przez okno.:






czwartek, 22 grudnia 2016

3 proste dekoracje świąteczne - DIY









Jest kilka bardzo prostych dekoracji świątecznych, które uwielbiam i które zawsze "zrobią " klimat :).
Można je wykonać dosłownie w parę minut i wcale nie trzeba być wybitnie plastycznie uzdolnionym :)
A więc dla wszystkich spóźnialskich :), którzy właśnie rozglądają się po swoim zupełnie nie-świątecznym mieszkaniu :


1.Śnieżynka



Myślę, że śnieżynka nie raz pojawiała się w blogowych DIY.  :).
Ale dla tych co o śnieżynce-pomponie zapomnieli, krótki przewodnik :