czwartek, 14 września 2017

Podsumowanie sierpnia






Pewno Was nie zaskoczy pierwszy punkt mojego sierpniowego podsumowania(które jednocześnie jest też podsumowaniem lata :)), bo podobnie zaczynało się podsumowanie Lipca  i Czerwca  : )


Czyli zapasy.


Nie wiem czy jeszcze raz powtórzę taki wyczyn.
Zapowiadam moim dziewczynom, że za rok pracujemy wszystkie razem, albo kupujemy zimą ogóry z Biedry. :)

Teraz w dodatku muszę siedzieć jak na tym obrazku i pilnować zapasów, bo nieustannie znikają ;)
A miały przecie być na jałową zimę, a nie bogatą, złotą jesień!

Drugi najważniejszy sierpniowy punkt programu to :

Morze.


W tym roku pogoda nie była dla nas zbyt łaskawa, ale mieszkanie nad zatoka ma ten plus, że można wykorzystać każde 5 minut dobrej pogody.
To nasze pierwsze wakacje w Polsce po powrocie z emigracji i cieszyliśmy się nimi i na nie bardzo.
Do tego stopnia, że dziewczynom nawet nie marzyły się większe eskapady.
Głównie udawaliśmy turystów w Gdańsku i okolicach :)
Bo gdzie jeszcze traficie takie piękne widoki.
Uwaga dziś będzie "pocztówkowo" :).













Lis na tle wschodzącego księżyca. :)
Tylko w Gdańsku. :)
Górki Zachodnie.

20 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia! Zapasów ogórków nie zrobiłam, za to zapasy zdjęć z różnych miejsc owszem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi> Grunt by zimą można było się nieco latem podkarmić.:)

      Usuń
  2. Z zapasami ogórków na zimę to generalnie od zawsze jest ten sam problem :) Mało który słoik dożywa do pierwszych śniegów :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Widoki cudowne, w te wakacje odwiedziłam 3 miasto i bardzo mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam o każdej porze roku. Dla mnie lato wiadomo naj, ale uwielbiam zimowe spacery po plaży.. Nawet za nimi zatęskniłam w tej chwili..

      Usuń
  4. Morze jest piękne przy każdej pogodzie, mam do niego ogromny sentyment. Piękne zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, kocham polskie morze. Ja jestem typowym słoikiem, zapasy na zimę przygotowuje mi mama. No ja lekko pomagam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie, te przetwory znikają zdecydowanie za szybko! Ale Ci zazdroszczę ogórów, ja w tym roku będę miała z Biedry, bo samodzielne zamykanie ich w słoiki mnie przerosłe. ;) A miałam swoje własne, wyhodowane i większość poszła na karmę dla kur. No takie życie, nie zawsze możesz mmieć cos chcesz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie te Twoje zmarnowane ogóry spać nie dają :).Jak to się mogło stać? Wszak najbardziej istotne, by mieć ogóry z dobrego źródła! Może zabrakło jakiegoś zioła? Ja daję zawsze: dużo czosnku, kopru, liści chrzanu, liść laurowy, chrzan-korzeń, ziele angielskie, cały pieprz. No i musowo zalewam gorącą wodą z solą kamienną (kłodawską). Miałam tez raczej ogórki z "dobrego źródła) i większość się udała. Najgorzej było z takimi dużymi słojami i dużymi ogórkami. Bywały puste. Na szczęście miałam zaledwie 3 takie słoje ;)

      Usuń
  7. Bałtyk ma to do siebie, że nawet w niepogodę wygląda malowniczo i można nad nim wypocząć. W tym roku też średnio z pogodą mi się trafilo. Po raz pierwszy w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne zdjęcia, dziękuję - w tym roku nie byłam nad morzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy. Morze o każdej porze roku piękne ;)

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia, idealne na pocztówkę. A co do zapasów to ja nie robię wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam,że będzie pocztówkowo ;). Dla siebie tez bym nie robiła,ale dzieciaki mniej chorują jak jedzą lepiej ;). Czyli wychodzi na to, że myślałam znów o sobie ;)

      Usuń
  10. No niestety koniec lata, przykre, ale miejmy nadzieje że jesień będzie piękna, bo też potrafi taka być.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że pogoda w tym lecie nie dopisała i wciąż padało... Ale nie ma tego złego, teraz mam jedynie nadzieję na złota jesień i obfitą zimę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapasów nie robię - w Biedrze lub innym markecie kupuję ;) (ewentualnie korzystam ze spiżarni mamy lub teściowej).
    A morze jesienią ? Moje ulubione ! Bez dzikich tłumów na plaży , bez konieczności przedzierania się przez las parawanów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A czo ten lis tam robił tak sobie spokojnie siedział i obserwował? Nie spłoszyliście go? :D

    OdpowiedzUsuń