poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Czy każdy Blogger to socjopata ?







Czy blogger to ekstrawertyk czy introwertyk?




Pisanie o sobie, pokazywanie swoich (często bardzo intymnych)zdjęć, zdjęć swoich bliskich (dzieci!), dzielenie się opiniami, przemyśleniami, wspomnieniami, marzeniami kojarzy nam się  jednoznacznie z ekshibicjonizmem.



Czy ekshibicjonista może być zatem introwertykiem?




Jacy to my jesteśmy kontaktowi, towarzyscy, otwarci, chętnie zabieramy głos w dyskusjach na każdy temat,
chętnie pozujemy do zdjęć i dzielimy się intymnymi szczegółami z ciąży, porodu, małżeńskich problemów, problemów w pracy, imprez i wypadów (np. bloggerskich ;)),

ale tylko wtedy gdy siedzimy/stoimy przed hipnotyzującym niebieskim ekranikiem, wtedy gdy mamy czas, ochotę no i zawsze możemy wytłumaczyć brak interakcji katastrofą w domu, brakiem zasięgu, burzą czy innymi mniej lub bardziej prawdopodobnymi kataklizmami ( jedno dziecię zaczęło nagle rzygać dalej niż widziało, drugie poślizgnęło się na tym i stłukło boleśnie kość ogonową, a mąż widząc to wszystko wpadł w histerię - musiałam biec wszystkich ratować i uspokajać dlatego nie oddzwoniłam do Ciebie/nie odpowiedziałam na Twoje pytanie na fejsie..)

W jakimś sensie jest to zrozumiałe, ktoś kto spędza sporo czasu online MUSI mieć problemy z nie tylko nawiązywaniem, ale przede wszystkim z utrzymywaniem towarzyskich relacji w realu, bo zwyczajnie nie ma na nie czasu, jeżeli jeszcze przy tym pracuje, ma rodzinę to musiałby się  wykazać sporym samozaparciem i niespożytą energią by jeszcze prowadzić równie intensywne co w internetach życie towarzyskie.

Czy to też nie jest tak, ze Ci którym na co dzień braknie tego czasu ( z powodów wyżej wymienionych) traktują swój blog i kontakty internetowe jako substytut życia towarzyskiego ?


Jestem przekonana, zbadałam to empirycznie na sobie i zaobserwowałam na ostatnim See Bloggers, że:


  • każdy blogger potrzebuje ciszy i spokoju do zebrania myśli,
  • większość z nas uważa swoje towarzystwo za najbardziej inspirujące :)
  • nie lubimy tłumów, preferujemy mniejsze grono ( najlepiej stałe i sprawdzone ;))
  • siły i zapał twórczy odzyskujemy w błogiej samotni
  • i jest nam z tym wszystkim bardzo  dobrze :)


Jednym słowem


czy my wszyscy jesteśmy patolami?



Myślę, że tak..:)
Ale póki nie mordują, nie krzywdzą innych - lubię patoli.:)

I ostatnie pytanie na dzisiaj:


Czy jest dla nas nadzieja?



Tak.
Wystarczy spojrzeć na tych bloggerów co to im się zasięgi rozrosły, na tych co na imprezach bloggerskich stają się PRELEGENTAMI..
Nie traćcie nadziei - powyżej iluś-tam tysięcy Unikalnych każdy blogger zaczyna się socjalizować.:)

PS
Dawno nie czułam się tak dobrze jak podczas See Bloggers - wreszcie wśród swoich!
Miłego tygodnia patole! :)






15 komentarzy:

  1. Zgadzam sie jak najbardziej z tym wpisem :)
    Blog jest tez ta przestrzenią gdzie damy rade wypowiedzieć cala swoja kwestię nie bedac wczesniej zakrzyczanym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha!codzienne powtarzam to mojej rodzinie.(jak marudza, że za dużo czasu poświęcam na pisanie.)

      Usuń
  2. Zgadzam sie jak najbardziej z tym wpisem :)
    Blog jest tez ta przestrzenią gdzie damy rade wypowiedzieć cala swoja kwestię nie bedac wczesniej zakrzyczanym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No coś w tym jest, bo jak w normalnym towarzystwie mówię, że nie mam czasu bo jadę na sesję zdjęciową, to patrzą na mnie jak na wariatkę a jak to samo powiem innej blogerce to kiwa głową z uznaniem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A też masz wrażenie, że nie-blogowi znajomi patrzą na Ciebie poblazliwie?😉

      Usuń
  4. Nie jetem fanką generalizowania, dlatego uważam, że to jest bardzo indywidualna kwestia. Wszystko zależy od tego co i na ile chcemy pokazać. Poza tym blogi eksperckie nie muszą pokazywać swojego prywatnego życia w ogóle, także to zależy od branży.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ubawiłam się - jest dokładnie tak, jak piszesz. Tylko nie wiem, czy dam rade zostać prelegentem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja właśnie czułam się niedobrze podczas See Bloggers, właśnie dlatego, ż lubię ciszę i spokój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No głośno może i było,ale można było zniknąć w tlumie i odpoczywać😀

      Usuń
  7. Nie dla mnie takie imprezy, choć jako bloger powinnam dążyć do tego aby tam być. Nie czuje jednak takiej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kazdy jest inny tyle ludzi na swiecie tyle charakterów i osobowości !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha a myślałam, że tylko ja taka dzika jestem :p chociaż do takich imprez to jeszcze mi brakuje, tych UU ;D

    OdpowiedzUsuń