poniedziałek, 2 maja 2016

Pozwól się zainspirować











Jak rozpoczęłam przygodę z blogowaniem to założyłam sobie,że będę starać się pisać w blokach tematycznych.
Na początek tygodniach miała być garść inspiracji z zewnątrz ( przeróżnych; projektowych, motywacyjnych, kulturalnych, czytelniczych, dotyczących historii architektury, designu itd., podróżniczych ), środek tygodnia to moje projekty wszelakie od DIY związanych z dekoracją mieszkania, poprzez aktualne projekty wnętrz, mebli aż po projekty zabawek.
Koniec tygodnia miał należeć do lifestylu ( tu chciałam umieszczać artykuły na wszystkie tematy poza-projektowe; dotyczące edukacji, wychowania, obyczajów, psychologii, prowadzenia bloga i innych. Nie od dziś wiadomo, że życie najlepiej weryfikuje wszystkie plany i teorie i okazało się, że ciężko mi się pisze na "zadany temat" i że w prowadzeniu bloga działam dość spontanicznie i impulsywnie. Wiem ,że inni planują wpisy z dużym wyprzedzeniem i wtedy mają w czym wybierać. Niestety, jest to u mnie na razie niewykonalne.:)

Ogólnie pozostaję przy podziale na :

- inspiracje

- projekty

- lifestyle

ale nie obiecuję ,że w każdym tygodniu się 3 posty ukarzą. :)

Są tygodnie , gdy ciężko jest mi pozwolić się zainspirować ;). Na szczęście od kilku dni jest inaczej, a to za sprawa przecudnej pogody ( wreszcie!) . Jak już wcześniej wspominałam przebywamy w miejscu gdzie raczej pada, albo siąpi niż słońce świeci.
A od paru dni jest całkiem znośnie i nawet obskurne budynki wydają mi się piękne, a te piękne jeszcze piękniejsze, więc tak chodzimy z dzieciakami po okolicy najbliższej i odkrywamy ją na nowo ( już bez deszczowego filtra).

Do czego i Was gorąco zachęcam.

Czasami drzewo, na tle odrapanej ściany, które się mija 10 razy dziennie nagle za sprawą nieco innego oświetlenia, albo ( odmiennego nastroju obserwatora;)) wydaje się być niezwykle malownicze, aż ma się ochotę chwycić za farby i utrwalić chwilę.




A więc pozwólcie się zainspirować ( na nowo) najbliższemu otoczeniu!






To jest nasz codzienny widok z okna w "tymczasowym" salonie. Za chwilę ten zielony busz zamieni się w ciemny bez, a jak łyse drzewo w tle (jabłoń) zakwitnie to przesłoni nam w pełni widok na kościół.
A jeszcze 2 miesiące temu było tak : :)





A tu stare okoliczne budownictwo. Niektóre domki pochodzą z 1800 roku.









Dziwne i niepokojące te szczeliny pomiędzy domami.. :).

Nasz ulubiony "smutny" dom. :








A tu po lewej stronie widać fragment naszego "tymczasowego" domu :)


Na samej górze umieściłam zdjęcie mojego ulubionego miejsca - górki z maleńkim kościołem katolickim. To moja największa tutejsza inspiracja! Nie mogę się uwolnić od widoku tego kościoła nocą.
Czysta magia :).
Może uda mi się kiedyś zrobić porządne zdjęcie , to na pewno je na blogu zamieszczę. Często maluję ten motyw z kościółkiem na górce i nocą


Co smutne kościół nie pełni już swojej podstawowej funkcji. Autochtoni w większości są protestantami i całe życie skupia się w drugim kościele ( tym widocznym z okien naszego salonu)

Myślę, że gdybyśmy tu jeszcze trochę pomieszkali to może udałoby nam się spełnić moje marzenie i zamieszkać w kościele :) . O przykładach tego typu adaptacji pisałam TU








6 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego ale mam jakis sentyment to wiszacego na zewnatrz prania. Gdziekolwiek jestem zawsze to robie zdjecie. Kojarzy mi sie to po prostu z prawdziwym zyciem <3 Takze ostatnie zdjecie trafia we mnie, Sciskam, Daria xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy ten maleńki kościół :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Tez go uwielbiam, dziwne bo jak mówię o tym tutejszym to robią "wielkie oczy"..Dziwne ,ze nigdy nie doceniamy tego co mamy.

      Usuń
  3. 21 yrs old Software Test Engineer III Mordecai Babonau, hailing from Owen Sound enjoys watching movies like "Resident, The" and Kitesurfing. Took a trip to Rock Art of the Mediterranean Basin on the Iberian Peninsula and drives a Sportvan G30. z tego zrodla

    OdpowiedzUsuń